Szukając czegoś ciekawego do poczytania, natrafiłam na “Czarownice z Salem Falls”. Tytuł kojarzy się oczywiście jednoznacznie z “Czarownicami z Salem” (”The Crucible”) Arthura Millera i nawet na początku poszczególnych części zawiera z nich cytaty. Inna sprawa, że tytuł oryginału to po prostu “Salem Falls” i niektórym dramat Millera i powieść Picoult w pierwszej chwili mogą się dziwnie mylić. Mniejsza jednak z tym, najważniejsze, że gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam przestać, dopóki nie skończyłam. A książka ma 500 stron!
Jack St. Bride, nauczyciel, zostaje oskarżony przez swoją uczennicę o molestowanie seksualne. Nie przyznaje się do winy, jednakże adwokat przekonuje go, że pójście na ugodę będzie dużo bardziej korzystne i prostsze niż dowodzenie swojej niewinności. Jack trafia do więzienia na 7 miesięcy, a po wyjściu na wolność zaszywa się w malutkiej mieścinie Salem Falls, zaczyna pracę w restauracji “przy zmywaku” i pragnie zacząć wszystko od nowa. Niestety, w małym, spokojnym miasteczku wieść o kryminalnej przeszłośi Jacka szybko się rozchodzi. A jeśli na dodatek w całe zamieszanie wplączą się cztery nastoletnie czarownice…
Read the rest of this entry »