Koszmar bibliotekarza
Wspomniany na zajęciach Jaś Fasola w bibliotece
Targi Książki odbyły się w dniach 15-18 maja 2008 w Pałacu Kultury w Warszawie. Czwartek był dniem zamkniętym, przeznaczonym dla profesjonalistów, natomiast przez pozostałe dni targi mógł odwiedzić każdy chętny. Ja - podobnie jak większość studentów IINiSB - postanowiłam wybrać się tam w piątek (miałam iść w czwartek, a w piątek jechać do domu… Dobrze, że w Internecie sprawdziłam godziny otwarcia).
Zaraz po w-fie, z plecakiem wypakowanym strojem i butami na zmianę, koło godziny 13.30 zawitałam pod Pałac Kultury i Nauki, oczywiście zachodząc od złej strony. Po krótkiej wycieczce krajoznawczej dookoła budynku, w celu znalezienia właściwego wejścia, dotarłam pod wielki transparent reklamujący Targi. Jeszcze tylko bilecik za dwa złote dla biednego studenta i wstąpiłam do przybytku papierowej rozmaitości.
Juwenalia trwają w tym roku od 5 do 31 maja, więc ilość imprez, na które warto się wybrać może naprawdę przytłoczyć. Ja się jednak nie zastanawiałam, wystarczyło zobaczyć na terenie kampusu uniwersyteckiego jeden plakat, żeby zdecydować - Happysad, Akurat, Kult.
Koncert odbył się 10.
maja i miał - przynajmniej dla mnie - dużą konkurencję w postaci występu Hey. Ponieważ jednak na Hey już się kiedyś załapałam, to w sobotę postanowiłam wybrać się jednak na Duży Dziedziniec UW. Choć znaleźli się też tacy, co byli na obu, trochę tu, trochę tam
Miłym gestem były darmowe bilety - Zarząd Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego wykupił 3 tysiące wejściówek. Co prawda darmowe bilety były tylko dla studentów UW i tylko jeden na głowę, ale i tak fajnie wejść za darmo
Szkoda tylko, że informacja o tym była jakoś mało rozreklamowana na początku i część osób kupiła bilety normalne (trudno powiedzieć za ile, bo informacje w różnych terminach co do ceny były sprzeczne… Ja się załapałam na te za 15, więc jeszcze nie tak drogo). Potem była oczywiście masa latania z ich odsprzedawaniem…
Z okazji dnia Bibliotekarza życzę Wam:
dużo szarego papieru do owijania książek
dużo cukru do mieszania w herbacie
mało upierdliwych studentów i innych dziwnych petentów
własnego Estreichera w domowej biblioteczce
mało kurzu na pólkach
dużo atrakcji pomiędzy wierszami
pensji wyższej niż ta praczki
dobrych filmów o bibliotekarzach
hektolitrów smalcu
i wszystkiego zdigitalizowanego
Giuseppe Arcimboldo - Bibliotekarz
Bibliotekarz ze “Świata Dysku” Terry’ego Pratchetta