Pocztówka z wakacji
Wzdłuż ścieżki płynie strumyk. Jest płytki, wąski, spokojnie można przejść na drugą stronę. Nawet
niekoniecznie trzeba moczyć stopy; niektóre kamienie wystają ponad powierzchnię wody albo obmywane są przez nią tylko z wierzchu. Grunt to nie potknąć się i odpowiednio wymierzyć odległość do skoku, bo potknięcie i upadek miałyby gorsze skutki od zamoczenia się. I te malutkie wodospady. Owszem, duże robią wrażenie, ale te wodospadziki na górskich strumyczkach mają w sobie coś uroczego. Może to dlatego, ze nazywają się tak groźnie, a wyglądają łagodnie? Aż miło popatrzeć.

