Archive for wrzesień, 2008

Praktykanty - tydzień czwarty

Nastał - niestety - ostatni tydzień moich praktyk, który poświęciłam głównie na dzielne klepanie bazy o czasopismach żydowskich. I jestem ze swojego zadania zadowolona, bo raz, że bardziej odpowiedzialne niż składanie ulotek czy ustawianie książek, a dwa - dołożyłam swoją małą cegiełkę do powstawania e-BUW-u :)

Read the rest of this entry »

Published in: Instrukcja obsługi biblioteki | on wrzesień 26th, 2008 | No Comments »

Praktykanty - tydzień trzeci

I tak oto nastał tydzień trzeci i zawitałam do Informatorium. Nie sama jednak, bo w sumie były nas trzy młode dziewczęta, które jednak nie wiedziały nic… Ale nic to złego, każdy musi się różnych rzeczy nauczyć, na przykład tego, gdzie znajdują się Muzykalia. A że akurat miły Włoch chciał się tam dostać, a mówił po polsku, ale nie mówił (tzn. zapytany po polsku odpowiedział po polsku, że jednak zasób słownictwa miał ograniczony, nie bardzo zrozumiał ideę karty i czytnika), to go zaprowadziłyśmy i pokazałyśmy, jak działa straszna karta dostępu. Tak wyglądał pierwszy sukces praktykantek w Informatorium.

Read the rest of this entry »

Published in: Instrukcja obsługi biblioteki | on wrzesień 12th, 2008 | No Comments »

Praktykanty - tydzień drugi

Tablice

Poruszając się po bibliotece zgodnie z zasadami logiki, a więc za książką, w tygodniu drugim trafiłam z działu gromadzenia do działu opracowania. I tutaj czekał na mnie osławiony MARC, którego znałam tyle o ile, w związku w czym trzeba się było nauczyć wszystkiego od początku. No cóż, tworzenie rekordów bibliograficznych wcale nie jest takie trudne, kiedy tylko się zapamięta które podpole gdzie idzie, co zawiera i jakim oddziela się je znakiem.

Read the rest of this entry »

Published in: Instrukcja obsługi biblioteki | on wrzesień 8th, 2008 | No Comments »

Praktykanty - tydzień pierwszy

BUW

Jak byliśmy w liceum, to najbardziej nie lubiliśmy praktykantów od języka angielskiego (mnie w szczególności denerwowała czarna koszulka z wielkim białym napisem “Wielki Biały Napis” należąca do jednego z panów. Jak powszechnie wiadomo, nastolatkom czasem niewiele więcej potrzeba, by kogoś nie lubić). Głównie dlatego, że wydawali nam się niewiele od nas starsi i mądrzejsi, a ich próby pokazania, że mają jednak nad nami jakąś władzę i autorytet bardziej bawiły czy irytowały. Czasem byli też nad wyraz nieporadni i chyba całą sytuacją lekko przerażeni. Zwykliśmy nazywać ich właśnie “praktykanty”.*

Read the rest of this entry »

Published in: Instrukcja obsługi biblioteki | on wrzesień 2nd, 2008 | 2 Comments »