Podsumowanie posemestralne - Historia Książki i Bibliotek
ćwiczenia i wykład - dr hab. Jacek Puchalski
Historia Książki i Bibliotek przedstawiona nam została jako przedmiot-kosiarz, którego zadaniem jest zmniejszenie liczby studentów naszego kierunku. W praktyce wcale nie było tak strasznie, wręcz przeciwnie, całkiem ciekawie i przyjemnie; zwłaszcza że zajęcia na dobre zaczęły się dopiero w połowie listopada, więc niektórzy mieli aż miesiąc czasu na przygotowanie prezentacji (ja też, ja też! I co z tego, skoro i tak wszystko robiło się na ostatnią chwilę?).
Do prezentacji warto się było przyłożyć, gdyż dawała fory przy egzaminie. Moja dotyczyła bibliotek w cywilizacji kultury Mezopotamii, a więc głównie biblioteki króla Asurbanipala. Szczerze mówiąc, dużo materiału do przeczytania nie miałam, ale po potrzebną mi książkę Mierzejewskiego wybrać się musiałam aż do Narodowej… gdzie nie spotkała mnie żadna przygoda! Widać człowiek mądrzeje z wiekiem ;P Za to o 13 czy może 14 biblioteka miała być zamknięta z powodu jakiejś konferencji - nie pamiętam już dokładnie o co chodziło, ale oczywiście panikowałam, że nie zdążę wszystkiego przeczytać.
Ostatecznie w mojej prezentacji najbardziej dumna byłam z wielkiego (bo rzutnikiem na ścianę) zdjęcia glinianych tabliczek z opowieścią o Gilgameszu przechowywanych w Muzeum Brytyjskim w Londynie. Żeby nie było, pochwalę się nim jeszcze raz
Do prezentacji trzeba było się przyłożyć też dlatego, że dr Puchalski posiada naprawdę imponującą wiedzę i potrafi wypatrzyć najmniejszy choćby błąd i zadawać masę dodatkowych, szczegółowych pytań (”- A o czym był epos o Gilgameszu? - Eee… O Gilgameszu?” Wiem, wiem, żal… ale niektóre pytania naprawdę były trudne. Za to doktorowi pomyliło się, że Hans Kloss był złym Niemcem. Ale poza tym wie naprawdę wszystko). Tematyka prac zaczynała się od bibliotek starożytnego Egiptu czy Mezopotamii (oczywiście biblioteki Aleksandryjskiej nie zabrakło) poprzez średniowieczne rękopisy, początki drukarstwa i prasy, ilustracje książkowe po biblioteki międzywojenne i współczesne, aż po książkę elektroniczną oraz e-papier. Podobny przekrój przez wieki dotyczył wykładu.
Przy okazji okazało się, że studenci bibliotekoznawstwa nie potrafią robić przypisów tudzież podpisów pod obrazkami (żal po raz kolejny). Ostatecznie jednak dr Puchalski ulitował się nad nami i oceny nie były najgorsze. (Prezentacje trzeba było też wysłać mailem i w tym miejscu bardzo drowi Puchalskiemu dziękuję, że zawsze potwierdzał odbiór wiadomości. Przy okazji proszę nasze kochane grono pedagogiczne, by też o tym pamiętało, bo potem student chodzi i się stresuje, czy na pewno zaliczy i gotów jest wysyłać kolejne maile czy atakować na dyżurze do skutku.)
You can leave a response, or trackback from your own site.

HK to najciekawszy przedmiot w tym semestrze i szkoda,że już koniec. A dr Puchalski naprawdę ma wiedzę, że ho ho…
Co do przepisów, niektórzy umieli…
Co do zajęć, raz były ciekawe… a raz nie. Prezentacje były pożyteczne i fakt wiele osób przyłożyło się do nich.
Czekam na opisanie FK
pozdro
Opis FK będzie, jak tylko zbiorę się do kupy i go napiszę… przy pomyślnych wiatrach może jeszcze dziś wieczór
No niektóre prezentacje były takie sobie, ale część była ciekawa.
Ag
Witam
Czując się “wywołanym do tablicy” przez szanowną Autorkę - nb jakże zdrowo zająć czasem miejsce przy tablicy
- chciałbym w pierwszym rzędzie podziękować Państwu za pracę, którą włożyliście w to, aby “przedmiot-kosiarz” stracił na swojej, w gruncie rzeczy niezasłużonej, “czarnej” opinii. Wiele Waszych prac można wyróżnić. W kilku przypadkach pozostaję do dzisiaj “pod niezatartym wrażeniem” - z różnych przyczyn;) Pozostaje mi życzyć Państwu: oby tak dalej… i powodzenia…:)
Pozdrawiam z wyrazami szacunku
Jacek Puchalski
Cieszę się bardzo, że spodobały się Panu nasze prace. I mam nadzieję, że “różne przyczyny” Pańskiego wrażenie były głównie pozytywne
Dziękuję w imieniu obecnego 2 roku
Pozdrawiam
Autorka