Podsumowanie posemestralne - Przetwarzanie Informacji II

dr Włodzimierz Daszewski

Na zajęciach z Przetwarzania Informacji z numerkiem II poznaliśmy jakże trudną sztukę pisania streszczeń, robienia map tekstu i generalnie wyciągania z niego tego, co najważniejsze i najistotniejsze. Poza teorią, czyli tym, jak przeprowadzić analizę tekstu i jakie pytania do niego zadawać, mieliśmy też zadania praktyczne - mi udało się wskazany tekst streścić w dwóch zdaniach (a miało być max. bodaj 6). Inna sprawa, że czytanie artykułu Paula Johnsona to była męczarnia - wybitnie mi nie przypadł do gustu… No ale mi się nie ma podobać, tylko mam analizę mam robić i już.

Dr Daszewski zaprezentował nam też piękne, kolorowe prezentacje, wybitnie przy tym przerażające i powodujące u niektórych z nas poważne wątpliwości co do trudności zaliczenia. Wystarczy powiedzieć, że takie słowa jak ontologia i struktura w połączeniu z energią ruchu własną organizmów żywych powodują u mnie dreszcze. Dobrze, że to był tylko straszny przykład i szkoda, że nie mogę go pokazać, bo to trzeba po prostu na własne oczy zobaczyć ;) Mogę za to pokazać przykładową, kolorową mapę tekstu:

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, wiedza zdobyta na tych zajęciach mi się przydała! To dla wszystkich niedowiarków, którzy myślą, że na studiach niczego mądrego nie uczą. Otóż dzięki nauce robienia streszczeń opisałam treść 100-stronicowej książki na jednej stronie A4! I to nawet bez zmniejszania marginesów i innych takich sztuczek (a wiecie, jak ciężko się ten tekst wydłużało potem?!).

ZALICZENIE:

Po tym, co dane nam było zobaczyć na zajęciach przeraziliśmy się, że sprawdzian nie będzie prosty. Okazało się jednak, że wcale nie był taki zły - trzeba było wybrać jeden z trzech tekstów (zastrzelcie mnie, albo chociaż pomóżcie, bo za Chiny Ludowe nie pamiętam, jakie były tematy tych tekstów :( ), streścić go w dwóch-trzech zdaniach, zrobić do niego mapę myśli i wypisać słowa kluczowe. Proste, łatwe i przyjemne. Ja wybrałam tekst o grzybach - bodajże o tym, żeby grzyby dojrzewały w trakcie transportu? Naprawdę nie pamiętam, coś takiego. I dostałam 5 :)

Niestety, nie wszyscy otrzymali tak pozytywne oceny i trochę się wzburzyli, gdyż podobno jak kto nie zrobił, to i tak miało być dobrze (widać może być dobrze lepiej i dobrze gorzej zrobione). Nie mieliśmy też możliwości zobaczyć się po ogłoszeniu wyników z dr Daszewskim, by dopytać się o popełnione przez nas błędy. Niektórzy czatowali na niego po egzaminie z językoznawstwa, niestety dr nie zjawił się na swoim dyżurze i nie wiem, jak to się skończyło.

W każdym razie zaliczając PI II uczyniliśmy mały krok ku egzaminowi z wykładu z PI III, gdyż - by w ogóle móc do niego podejść - trzeba było najpierw zaliczyć oba ćwiczenia.

Published in: podsumowanie posemestralne (III) | on luty 16th, 2009 |

You can leave a response, or trackback from your own site.

One Comment Leave a comment.

  1. On luty 19, 2009 at 10:32 przed południem Gosia Said:

    Na kolokwium były teksty o transporcie, o bólu i o enzymach, których nazw (stanowczo za długich, za skomplikowanych i zbyt niezrozumiałych) nie umiałam nawet przepisać bezbłędnie…
    Ale dobrze się skończyło i wszyscy zaliczyli :)

Leave a Comment