Archive for czerwiec, 2009

Dalej bajkowo

Wracając do tematu kupy, dziś będzie coś z demotywatora:

Przepraszam, że ostatnio jakoś tak nie piszę, ale straszne rzeczy się dzieją… Dlatego przeglądam demotywatory.pl i odmóżdżam się, nie znajdując innego ujścia dla ogarniającej mnie frustracji. A może ktoś chce pokój wynająć…?

Published in: Studencko tudzież marudnie | on czerwiec 30th, 2009 | No Comments »

Podsumowanie posemestralne - Historia Kultury

dr hab. Anna Kamler

Z historii kultury (uparcie myli mi się z historią sztuki, więc z góry przepraszam ze błędy) mieliśmy wykład, a właściwie to ćwiczenia. Albo na odwrót, trudno powiedzieć. W każdym razie zajęcia polegały na raczej luźnych rozważaniach nad różnymi aspektami kultury okresu staropolskiego, dzięki czemu można było co nieco ciekawostek poznać, a i nie wkuwać na egzamin przekroju od starożytności do współczesności.

Szczególnie dużo miejsca poświęciliśmy edukacji w XVI-XVIII wieku, życiu studentów i - oczywiście - bibliotekom. Nie zabrakło danych o życiu codziennym, a więc co jedzono, jak się bawiono i dlaczego pito tyle piwa ;) No i na co chorowano, łącznie z kiłą (odpadające nosy śnią mi się po nocach) i kołdunem, moim faworytem wśród staropolskich dziwactw…

Read the rest of this entry »

Published in: podsumowanie posemestralne (IV) | on czerwiec 21st, 2009 | 2 Comments »

Podsumowania posemestralne IV - Metodyka Pracy z Czytelnikiem Dziecięcym

dr Dorota Grabowska

Ćwiczenia

No cóż, podobno wszystkie dzieci są nasze, ale jedni je kochają, a inni… naprawdę nie znoszą. Na szczęście przedmiot sam w sobie nie okazał się taki zły. Na dzień dobry zabawiliśmy się w parę gier integracyjnych - każdy powiedział, co lubi albo w czym jest dobry (i wszyscy wiedzą, w czym Paulina jest dobra XD - przepraszam, nie mogłam się powstrzymać). Pisaliśmy też wymyślne życiorysy tudzież rysowaliśmy swoje portrety. Z jakiegoś tajemniczego powodu chłopcy wybierali w tym celu kartki koloru różowego…

Read the rest of this entry »

Published in: podsumowanie posemestralne (IV) | on czerwiec 16th, 2009 | 1 Comment »

Uniwersytecki System Olewania Studentów

“SZCZEGÓŁOWE ZASADY STUDIOWANIA W INSTYTUCIE INFORMACJI NAUKOWEJ I STUDIÓW BIBLIOLOGICZNYCH UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO”
Paragraf 6, punkt 8

“Szczegółowy rozkład, obsadę i sylabusy zajęć w Instytucie oferowanych w danym cyklu
dydaktycznym ogłasza studentom dyrektor po zasięgnięciu opinii organu samorządu studenckiego
odpowiednio: dla semestru zimowego do końca maja danego roku, dla semestru
letniego – do końca listopada roku poprzedzającego.”

No i tyle w tym temacie. Ja się tylko pytam, kto mnie będzie przepraszał, jak się będę musiała wyrejestrować z lektoratu, za który na 3 roku płacę już ciężkie pieniądze i na który idę, bo chcę, a nie muszę? To przepraszam, nam się daje szansę rozwoju czy ją ogranicza? Bardzo miło, że siatki zajęć jak nie było, tak nie ma, za to rejestracje ruszyły. A jutro ruszają oguny. I też będzie cyrk?

Nie mówiąc już o tym, co się dzieje w USOS-ie. Udało mi się zapisać tylko dlatego, że koło 7 minuty rejestracji nastąpił nagły przebłysk świadomości systemu. Ale od tamtej pory (już 38 minut…) nic nie działa. Naprawdę nie można tego zrobić tak, żeby działało? Bo ja mam już dość. Co pół roku ta sama zabawa - zapiszę się czy nie? I klikanie “odśwież, odśwież”. Co to ma być, trening mięśni palca? Nie wiem, skoro na przykład zapisy na w-fy można było podzielić na parę tur, to nie można tak zrobić z lektoratami, żeby choć trochę odciążyć serwery? Ludzie, myślcie!

Ja się pytam - na cholerę nam ten USOS, skoro i tak muszę latać jak kot z pęcherzem, żeby zdobyć wpisy do indeksu? A potem części ocen i tak nie ma w systemie i się doprosić nie można, żeby zostały wpisane? Przecież to jakaś głupota.

Jak to mawia mój znajomy - weźcie młotek i pierdolnijcie się w dekiel. I zacznijcie studentów traktować poważnie, bo mam już dość dowcipów o tym, że to szkoła przetrwania i kto się w USOS-ie nie zapisywał, ten życia nie zna.

Published in: Studencko tudzież marudnie | on czerwiec 8th, 2009 | No Comments »

Coś na piątek

Ponieważ jest piątek wieczór (pewnie publikacja będzie już na sobotę, chyba że napiszę tego posta w 2 minuty), to będzie coś odprężającego, słodkiego i uroczego:

Published in: Studencko tudzież marudnie | on czerwiec 6th, 2009 | No Comments »