Minął pierwszy miesiąc…
Minął pierwszy miesiąc roku akademickiego 2009/2010, dla mnie trzeciego roku studiów. Krótko pozwolę sobie podsumować, co też ciekawego się wydarzyło.
1. Wzniosłam się radośnie na skrzydłach naukowych wyzwań, by odkryć, że pisanie licencjatu może się okazać trudniejsze niż planowałam, w związku z czym boleśnie spadłam na ziemię. W myśl zasady “jak nie urok, to sraczka” dzisiaj najpierw nie mogłam znaleźć żadnej sensownej książki w jednej bibliotece (znaczy książki były, ale nie było w nich dokładnie tego, czego szukam), a następnie BUW okazał się być out of order - nie można wypożyczać,sprawdzić swojego konta, przeglądać katalogu… I jak tu człowiek ma pracować naukowo?