Podsumowanie posemestralne V - Podstawy Wyszukiwania Informacji
mgr Anna Szczepańska
Jeden z tych przedmiotów, którego nazwy nie dało rady zapamiętać. Co nie znaczy, że nie był potrzebny, bo każdy infobroker dobrze wie, jak trudnym zadaniem jest wyszukiwanie informacji. Zaczęło się jednak o chaosu (do czego chyba trzeba się już przyzwyczaić, gdy grup jest więcej niż jedna). Mianowicie zajęcia te odbywały się na zmianę, a także nad i pod PI V, a jednym pasowały te grupy, innym inne i w sumie nie było wiadomo, kto ma przyjść w którym tygodniu. Potem, dzięki tajemniczemu mailowi, wszystko miało się przestawić, a na sam koniec powstała czwarta grupa. O. Proste, nie?
Wracając do zajęć - zaczęliśmy od starej dobrej potrzeby informacyjnej, następnie przeszliśmy do strategii wyszukiwawczych (dzielnie próbując zrozumieć, o co chodzi z tą strategią kolejnych klas, bo to przecież musiało mieć sens, tylko nasze przykłady ni jak nie chciały go mieć :/ ), a potem zaczęła się zabawa.
Dostawaliśmy zadanie odnalezienia czegoś w bazach:
- Biblioteki Narodowej
- FIDKAR
- KARO
- FBC
- CYTBIN
- BazTech
- BUW
- i paru innych, bardziej skomplikowanych, których jednak nazwy umknęły mym notatkom
Kto zaś ładnie wszystko wyszukał i się zgłosił, mógł dostać plusa, podciągającego co nieco końcową ocenę, więc watro się było postarać. Natomiast samo wyszukiwanie w większości przypadków (jak już człowiek wie co i jak to nagle wszystko wydaje się takie proste, prawda?) nie było takie złe; najwięcej trudności sprawiała ponoć Biblioteka Narodowa, co w sumie pasuje do nieprzystępnego klimatu jej budynku.
ZALICZENIE:
Do napisania mieliśmy kolokwium - jedno pytanie o strategie (z tego, co pamiętam, to chyba nawet o tej nieszczęsnej kolejnych klas pisałam) oraz parę wyszukiwań w poznanych do tej pory bazach. Komu poszło dobrze, ten czekał już tylko na zsumowanie plusów, a komu poszło źle, mógł się jeszcze ratować i wykonać parę dodatkowych wyszukiwań.
Ostatecznie również to zaliczenie nie było najgorsze, a zajęcia - choć początkowo mi się nie spodobały - okazały się dosyć sympatyczne i przynajmniej nauczyliśmy się na nich czegoś praktycznego i przydatnego.
You can leave a response, or trackback from your own site.
A mi się zajęcia podobały. Pani mgr Szczepańska okazała się bardzo sympatyczną osobą, a przy tym konkretną, co ja osobiście bardzo sobie cenie :). Zajęcia były ciekawe, prowadzone w przystępny sposób, a ilość “praktyki” nie pozwalała wpaść w monotonie. Stanowczo jedne z ciekawszych zajęć w tym semestrze.
Dla mnie to jedne z najgorszych zajęć. Pani prowadząca bardzo sympatyczna, ale niewiele się nauczyłam. Wyszukiwaliśmy informacji w bazach, które prawie każdy zna.
I z tych zajęć najbardziej pamiętam okropny ból głowy który mi towarzyszył po każdym spotkaniu…
No ok, może bazy BN każdy zna, ale już cytbiny, baztechy etc. to coś nowego :). Bazy z ostatnich zajęć były genialne :D.