Podsumowanie posemestralne V - Przetwarzanie Informacji V

dr Seweryn Dobrzelewski

Przetwarzanie informacji towarzyszy nam w kolejnych odsłonach od pierwszego semestru, i co następne, to trudniejsze. Na szczęście piątka zeszła ponownie na ludzki poziom. A tym razem bawiliśmy się naszymi ulubionymi kartotekami haseł wzorcowych (khw).

Po krótkiej części teoretycznej przyszła pora na część praktyczną, czyli odpalamy MAK-a i robimy: hasło autorskie, tytułowe, korporatywne, dla imprezy, przedmiotowe i geograficzne. Niby nic trudnego, a jednak - co niektórzy dostawali napadu szału próbując poprawić jakiej brakujące podpole (i tylko słyszę ten szyderczy śmiech - No nie, to z Windowsa 3.1 przenieśliście się na DOS-a?!). Samo uzupełnienie haseł też nie było proste, bo nawet dobrze przepisać z NUKAT-u trzeba umieć (ja nie umiałam, a jak się skapnęłam, to było za późno). Ewentualnie zawsze można było wymyślić własne hasło, w rodzaju “orgii dzikich studentów na zajęciach z PI V” jako imprezę. Byleby zgodnie ze sztuką. (Ale kopiowanie to MAK ma akurat pierwsza klasa - mała rzecz, a tyle radości.)

No i nie oszukujmy się - w wielu przypadkach przy robieniu bazy (tudzież uczeniu się, jak to to się robiło) znów pomógł magiczny schemat “wciśnij F5, potem enter, wpisz a, a potem enter i enter”.

Podsumowując - było miło i sympatycznie, niektórzy co prawda się wściekali, ale inni bawili się nie najgorzej, a dr Dobrzelewski odpowiadał dzielnie na najgłupsze pytania i instruował, co dobrze, co źle i dlaczego.

ZALICZENIE:

W ramach zaliczenia należało pokazać swoją cudną bazę (robioną zwykle w grupach), a następnie odpowiedzieć na kilka banalnie prostych pytań typu: po co nam w ogóle khw i czym się różnią pola 400 od pól 500. Proste? Nie było najgorzej.

Zastanawia mnie tylko, co z tymi, którzy na ostatnich zajęciach obudzili się, że w sumie to trzeba jaką bazę chyba zrobić…? No ale jesteśmy tylko studentami.

Published in: podsumowanie posemestralne (V) | on styczeń 28th, 2010 |

You can leave a response, or trackback from your own site.

Komentarze: 5 Leave a comment.

  1. On styczeń 29, 2010 at 3:26 po południu Arieen Said:

    Hmm, ja akurat na zajęciach nie bywałam za często i tego MAK-a musiałam ogarniać sama ;). W ogóle na początku nie rozumiałam np. czemu nie ma pola 245 etc.:P. A jak już się zorientowałam czego się od nas wymaga to… no cóż, najgorzej cokolwiek poprawić w strukturze bazy. Zresztą w rekordzie jako takim też. Na początku jak coś źle wpisałam to usuwałam rekord i to na jakieś wyjątkowo “kreatywne” sposoby :D. Ale dałam radę, a o przygodach z MAK-iem związanych wnukom będę opowiadać, jak mi się historie o USOS-ie skończą ;).

    A co do kopiowania… no jednak nie pierwsza klasa. Pierwsza klasa to by była, gdybyśmy mogli korzystać ze skrótu ctr+v :D.

  2. On styczeń 29, 2010 at 8:07 po południu agamaruda Said:

    Ctrl+V jest dla lamerów. Prawdziwi infotwardziele klikają w belkę :] Ja będę opowiadać, jak przez połowę zajęć próbowałam sobie przypomnieć magiczną kombinację do zmiany gotowego rekordu (bodajże F2, Shift + F3? Mam gdzieś zapisane)

  3. On styczeń 29, 2010 at 9:42 po południu Just. Said:

    Zabawnie tez było, jak się wciskało jakąś-tam złą kombinację i wszystko trafiał szlag… Piękne :)

  4. On styczeń 29, 2010 at 11:58 po południu Arieen Said:

    ja nawet tej kombinacji nie znałam, więc dajcie spokój :D.

  5. On luty 1, 2010 at 11:45 po południu K Said:

    Cwiczenia fajne, ale jeszcze fajniejszy wykładowca ;). Bo trzeba pochwalić dr Dobrzelewskiego za cierpliwość (bo trzeba było mieć duuużo cierpliwości do naszych pytań…) i takie… ludzkie traktowanie :P, nie udawał mądrzejszego niż jest w rzeczywistości (a to się niektorym wykładowcom zdarza)i w ogóle zajęcia były miłe, sympatyczne i bezstresowe ;).
    A drugi rok ma tak fajnie, że ma z panem doktorem bazy danych. :)

Leave a Comment