Podsumowanie podemestralne V - Naukoznawstwo
prof. UW dr hab. Dariusz “Dziubuś” Kuźmina
Zajęcia z naukoznawstwa to były bardzo miłe i przyjemne gry i zabawy, a tematem byli jakże przeuroczy dziubusie, którzy na przestrzeni wieków wymyślali sobie różne rzeczy, co by dobrze rokować dla rozwoju nauki.
A tak trochę poważniej - zajęcia dotyczyły struktury uczelni, a zwłaszcza kolejnych naukowych stopni i różnorakich zasad funkcjonowania w nauce, a także klasyfikacji nauk na przestrzeni wieków, dowiedzieliśmy się co nieco o teoriach rozwoju nauki i o tym, dlaczego Popper i dlaczego był fajny. Gdzieś po drodze przewinęły się wspomniane gratisy, by zakończyć głębszymi rozważaniami nad trudnym tematem eutanazji.
Zanim przejdę dalej, powiem, że ja już ocenę w indeksie mam i nie muszę się podlizywać - otóż prof. Kuźmina jest moim nowym idolem, a jego niepozorne stwierdzenie o tym, że nie należy czuć się rozczarowanym, bo życie jest piękne ratuje mnie w sytuacjach kryzysowych, wnosząc nowe spojrzenie na problemy codzienności.
Nic też tak dawno ciekawego mnie nie spotkało, jak absolutnie demotywująca historia o tym, jak to się robi doktorat, że w sumie to jest bieda, że czasem jakaś paskuda z sali lubi zadać interesujące pytanie na obronie… No i nie zapominajmy, że ze wszystkich wyborów życiowych my postanowiliśmy iść na studia, zamiast lepiej jakiegoś porządnego zawodu się nauczyć. Ale w sumie to jest bardzo fajnie i sympatycznie, więc mimo wszystko prof. Kuźmina zachęca i poleca, byśmy chcieli nauce dobrze na przyszłość rokować.
EGZAMIN
Niezwykle miły i sympatyczny, odbywał się na zasadzie “trójkami do nieba szli”, am mimo straszaków, dla niektórych zakończył się piątką.
I tylko żal, że dalej nie wiemy, jak jest dziubuś po francusku.
You can leave a response, or trackback from your own site.