USOS zaskakuje po raz kolejny

Tym razem obyło się bez nerwów. Zapisanie się zajęło mi tylko 13 minut, do tego mam w sumie 38 ECTS-ów za fakultety, więc więcej mi nie potrzeba.

Za to spodobało mi się info o niniejszej treści:

“Baza danych jest przeciążona. Spróbuj później.”

I nie wiem, czy mnie to bardziej rozbawiło, czy wkurzyło, ale każdy student doskonale wie, że nie ma żadnego “później”. Nie w walce o jedno z nawet tych kilkudziesięciu miejsc.

Miłych zapisów.

Published in: Studencko tudzież marudnie | on luty 3rd, 2010 |

You can leave a response, or trackback from your own site.

Komentarze: 2 Leave a comment.

  1. On luty 3, 2010 at 10:20 po południu Buba Said:

    Byłam święcie przekonana, że żadne z moich tysiąca kliknięć na “zarejestruj” nie zadziałało, pomyślałam sobie: jak ****** pięknie. Aż tu “nagle”, o 21.15. załadował mi się koszyk, a w nim dumne przedmiot, na który się rejestrowałam.
    Masz rację, USOS nie przestaje zaskakiwać.

  2. On luty 4, 2010 at 4:25 po południu K Said:

    Tak, “później” brzmi w takich sytuacjach jak głupi żart :(
    Ja do tej pory, może jedyna na UW ;), nie miałam żadnych problemów z Usosem. 2-3 min i po sprawie, ale wczoraj to z pół godziny się męczyłam :(

Leave a Comment